Tagliatelle z kurkami i kurczakiem carry


Ten suchy rok skąpi nam obfitości grzybów w lesie, zrobiłam wprawdzie kilka wypadów, ale niestety wróciłam z pustym koszykiem :(. Tak więc moje dzisiejsze kurki sklepowe - no co zrobić?. Obiad zniknął w kilka chwil, wyszło wyśmienicie. Podejrzewam, że i drugie tyle znikło by bez trudu, dzieciaki domagają się powtórki, a czyja to zasługa? jak myślicie?, może makaronu Malma, a może kurczaka w carry lub kurek?. Tak czy siak zjedzone i prosi się o więcej....


Składniki:


  • 40 dag makaronu tagliatelle
  • 20 dag świeżych kurek
  • 50 dag fileta drobiowego
  • 300 ml słodkiej śmietany, u mnie 18%
  • ojej rzepakowy
  • zielona natka pietruszki
  • 2 średnie cebule
  • ser salami z przyprawami lub z pieprzem, lub inny o ostrym zdecydowanym smaku
  • sól
  • pieprz
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/2 łyżeczka carry



1. Makaron gotujemy wg. przepisu na opakowaniu.

2. Mięso drobiowe kroimy na cienkie małe plastry i obsmażamy na oleju, przyprawiamy solą, pieprzem i carry, podałam 1/2 łyżeczki ale i więcej można sypnąć jeśli lubicie.

3. Na głębokiej patelni obsmażamy drobno pokrojoną cebulę, następnie dodajemy kurki, przyprawiamy solą i pieprzem, smażymy razem ok. 3 minut. Dolewamy śmietanę, ścieramy gałkę muszkatołową, chwilkę razem dusimy. Pod koniec dodajemy zieloną pietruszkę oraz podsmażone mięso, mieszamy i dodajemy odcedzony makaron. 

4. Podajemy ze świeżo startym serem i zieloną natką pietruszki. 





Pora na kurki 2015

2 komentarze :