Chrzan bieszczadzki z kurkumą


Miałam okazję skosztować tego specjału podczas wycieczki w Bieszczady,  w zimowy poranek do śniadania Ewa poczęstowała nas chrzanem z dodatkiem kurkumy. Różne chrzany jadłam i w skali od 1-10 ten przepis jest strzałem w 10 - tkę :). Dodaje ten przepis, bo Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami i jeśli uda się Wam kupić korzeń chrzanu to polecam domowy wyrób, bo oprócz walorów smakowych posiada również przepiękny słoneczny kolor.  




Składniki na 6 małych słoików:


  • 1/2 kg chrzanu
  • 1 szklanka octu winnego
  • 1 i 1/2 szklanki cukru 
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 opakowanie żel fixu 3:1


Po kurkumę proszę zajrzeć do www.Skworcu.com.pl

1. Chrzan obrać i zetrzeć na wiórka, wymiesza z cukrem, octem winnym, solą i kurkumą. Odstawić na 15 minut.

2. Podgrzewać 20 minut na małym ogniu przez 20 minut, mieszać. Zdjąć z ognia i wsypać środek żelujący. Mieszamy i gotujemy przez 1 minutę. Gorący chrzan przekładamy do słoików, nie pasteryzujemy.

Chrzan podczas tarcia może doprowadzić do łez, więc polecam otworzyć szeroko okno i zrobić przeciąg, jak również dobrym sposobem będzie założenie gogli, żeby nie podrażnić oczu.




5 komentarzy :

  1. Już mi się podoba ten przepis :) Nie wpadłabym na to , że chrzan można połączyć z kurkumą. Polska jest pełna lokalnych specjałów. Fajnie, że są ludzie którzy dzielą się swoimi odkryciami. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie. Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor faktycznie iście wielkanocny, muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje słoiczki poszły już między ludzi :-), i wszyscy zgodnie się wypowiadają, że to najlepszy chrzan jaki jedli! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podeszłam do tego przepisu z rezerwą. Sprawdziłam jednak czy mam w domu kurkume, a że właśnie musiałam spożytkować chrzan zalegający w lodówce wypróbowałam przepis. Zamiast octu winnego dałam zwykły i uzupełniłam braki w wadze rzepą. Nie jestem amatorka chrzanu a przyznaje wylizałam garnek do czysta. Stawiam dużego lajka za przepis. Mam zamiar zrobić jeszcze ze dwie porcje na zimę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rety jak ja się cieszę, że posmakowało :), dla mnie najgorszą robotą jest tarcie chrzanu, bardzo jestem zapłakana przy tej robocie :).

      Usuń