Świerkówka, nalewka z młodych pędów świerka, syrop świerkowy


Okazuje się, że okolica bardzo blisko nas bywa przepiękna i zaskakująca. Wybrałam się dzisiaj z moją siostra na włóczęgę po okolicznych lasach i dawno nie spotkałam tak urokliwych miejsc i tak miłych i pomocnych ludzi. Kochani wybierając się na zbiory młodych pędów świerka zarezerwujcie sobie kilka godzin i ubierzcie wygodne buty, napotkane drzewka traktujcie z szacunkiem i z każdego weźcie po kilka pędów i wędrujcie dalej. Pamiętajcie, że nasze Babcie leczyły się za pomocą domowych syropów i nalewek dożywając sędziwego wieku, tak więc póki te przepisy krążą to warto do nich wracać i przekazywać młodym pokoleniom. Pędy świerka są małe i bardzo wolno ich przybywa przy zbieraniu, nasz wspólny wynik to pół kilograma czyli ok. 2,5 litra. Dzisiaj nastawię z nich nastaw na nalewkę, którą kiedyś miałam okazję kosztować w schronisku pod Babią Górą dzięki Leszkowi i Arkowi, którzy to podzielili się jej recepturą ze mną, a ja przekazuje ją Wam, bo tak dobrego trunku każdy powinien pokosztować!. Na zbiory wybierajcie okolice z dala od zanieczyszczeń i dróg, po młode pędy świerka wybierzcie się w piękną słoneczną majową pogodę.



Nastaw na syrop:

- młode pędy świerka, ok. 2,5 do 3 litrów
- 2.5 kg cukru
- laska wanilii
- 15 goździków
- skórka i sok z 2 cytryn

Przyprawy zawsze polecam od mojego sprawdzonego sklepu www.Skworcu.com.pl.
 

1.Przygotowujemy 5 litrowy gąsior lub słój, pędy świerka przesypujemy cukrem i przyprawami, ustawiamy na słonecznym parapecie aby zaczęły puszczać sok. Powstały syrop jest gotowy po 5 miesiącach i należy go zlać, wychodzi ok. 3 litrów. Jeśli chcemy uzyskać nalewkę do powstałego syropu dodajemy od 2 do 3 litrów spirytusu w zależności od tego jak bardzo mocny trunek chcemy otrzymać.
 




W tak pięknych okolicznościach przyrody zbierałam moje pędy....





0 komentarze :