Grzybobranie, leśne wędrowanie!


Kto zrozumie grzybiarza? - drugi grzybiarz jedynie.... Kiedyś ktoś powiedział mi, że burżuje na grzyby nie chodzą, a tylko kupują, miało to chyba znaczyć, że kto ma kasę po lesie za grzybami chodzić nie musi? - jak myślicie?...., bo ja myślę, że to z gruntu źle pojęta myśl. Bo nie o statut społeczny tu przecież idzie, a o przyjemność przebywania bliżej natury, a do tego nie o ilość grzybów znalezionych chodzi, a jedynie o czas spędzony w lesie. Wrażliwsze dusze czują inaczej, mniej finansowo :). Cudowne popołudnie z moim synem i kosz grzybów do przerobienia. Cudne kozaki, prawdziwki, kurki i podgrzybki.... 










2 komentarze :

  1. ja uwielbiam chodzić na grzyby i juz sie ich nie mogę doczekać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to nawet jeść ich nie muszę, byle iść....:)

      Usuń